sprzątnij kurwa 2011-02-01 18:55:17

   Wrzodogrzyb od jakiegoś czasu pretensjonalnie upominał się o prządek.. A to pretensja bo żwirek kota jest za kuwetą, papierek na podłodze, podłoga nie zmyta itp. Oczywiście obowiązek sprzątania wszelkich kątów w mieszkaniu spada na nas ponieważ grzybowrzód potrafi zamieść podłogę tylko u siebie- w innych pomieszczeniach szczota posłuszeństwa odmawia. 
co tydzień więc łapiemy szczote, wiadro, mop, ścierki do kurzy i sprzątamy całe mieszkanie od góry do dołu. Łącznie ze zbieraniem po podłodze porozpieprzanych ubrań grzybowrzoda. Na chuj odkładać w jedno miejsce jak i tak sprzątną?
   Kilka sytuacji spowodowało, że zaczęliśmy i my upominać się nie o porządek a, a o jego uszanowanie. Nikt z nas nie jest przecież wołem do pracy żeby non stop jeździć na szmacie. grzybowrzód zatrudnił sobie opiekunki, ale niestety dbają o porządek tak samo jak ona. Opiekunko-sprzątaczka regularnie odkładała brudne naczynia na bok, a grzybowrzód tłumaczył to brakiem płynu do mycia naczyń i stwerdził, że jak zwykle się czepiam. Czepia się rzep, grzyb też...a wrzód się czepia wrasta w dupe i wkurwia cały czas dopóki nie usuniesz. Łapiesz? Jak nie to odnieś to do siebie grzybie...
Pozostawiane nieumyte gary zaczęły się piętrzyć no ale suma sumarum po 3 dniach zostały zmyte. Następnego dnia znów to samo. Pani poszła a zasyfione naczynia leżą sobie w kuchni na zasyfionym stole. Na uwagę, że po raz kolejny jest syf grzybowrzód stwierdził że będą sprzątnięte. A była 17? Może ja kurwa też chcę coś zjeść??!!?? Ujebane w chuj gary kolejny raz zostały do sprzątnięcia dla Nas. 
Poprosiłam o NIEUŻYWANIE naszych garnków i rzeczy skoro nie są myte...ale oczywiście znaczenie tego słowa jest dla grzybowrzoda niezrozumiałe. I dalej było to samo... Dziś na szczęście zdążyłam na przyjście Opiekunko-sprzątaczki i zwróciłam uwagę oraz kolejny raz poprosiłam o nieużywanie Naszych rzeczy dokładnie wskazując ich położenie. Zobaczymy czy tym razem trafi...
   Co do porządku...
   Ostatnie dni niosą ze sobą niespodzianki.. A to upchany po brzegi kosz na śmieci z którego zapierdala jak z połrocznego gnijącego psa na torach- my z tego kosza nie korzystamy. Jeszcze chwila a tej jebiący pojemnik zawita u grzybowrzoda w pokoju stwarzając tam idealne warunki do jego rozwoju. 
Łazienka była najlepsza! Aż kurwa szło zrobić zdjęcie. Dla uwiecznienia i ewentualnego dowodu syfiarstwa, ponieważ grzybowrzód zawsze twierdzi 'to nie moje', 'ja nie brałam'. Jako karmiąca Matka informuje iż miesiączki nie mam i podpasek nie używam! Więc kogo? Sąsiada? Poniżej załączę zdjęcie tego rewelacyjnego widoku. Tą nieco zakrwawioną wyrzuciłam, bo na to już było szkoda słów i aparatu.  Po za tym nie chcielibyśmy robali w mieszkaniu bo chuj wie czy znowu by ten syf 3 tygodnie nie leżał.


Tagi: sprzątnij kurwa!

skomentuj (0)

Chęć posiadania bez włączenia mózgu 2011-01-28 20:19:19

 

                Każdyma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma… Ale czy każdy powinien posiadać to cosobie tam chce? Jeśli chodzi o rzeczy ten temat mam w dupie. Jednak, gdy chodzio coś żyjącego, czasem zamknęłabym w klatce człowieka…

                Wprzypadku wrzodogrzyba chęć posiadania jest bardzo szerokim tematem. Ówgrzyb/wrzód, chce mieć wszystko bez względu na to jak owe „coś” będzie się czuło.Fretka, dziecko, pies i inne stworzenia tego świata… Kiedy tylko wrzódwspomniał o zamiarze sprawienia sobie zwierzątka, padło pytanie ‘ a kto będzie siętym zajmował?’. Opiekunka rzecz jasna. Która pojawia się raz na dzień lub ewentualniedwa. A resztę życia niech zwierzach siedzi w klatce. Po co ma wychodzić?Zwierze jak sądzę, dokonało by wszelkich prób ucieczki i pewnie by mu się toudało.

                Zwierzezwierzęciem… Jak będzie mu źle to pogryzie, naszczy w kącie, popsuje cokolwieki uwolni się od kretyńskiej właścicielki która chce mieć bo chce… Sytuacja zaczęłabyć wręcz przerażający w momencie, gdy wrzód wspomniał o chęci posiadaniadziecka.. No tak- ja w ciąży to czemu wrzód ma być gorszy? Ja też chce, ja teżchce! Z początku poszukiwała siewcy spermy, ale jak widać takowego nieznalazła. Jak widać nawet Google, Chat i GG nie pomogło. To in vitro! Przyszedł  wiec czas na rozmowę- może  to był żart? Niestety nie. Jak osoba, któranie umie w 1% zająć się sobą zajmie się dzieckiem? ( No chyba, że 1% toprzełykanie płynów i pokarmu oraz klikanie na kompie). No jak to jak?Opiekunka! Opiekunka 24 h. Ktoś chętny? Pomyślmy… Opiekunka bierze minimum 15złza godzinę… Więc za dzień 360zł! Za tydzień 2520zł! A za miesiąc???                                                                        Ale o czym my tu mówimy? Ledwo mana podstawowe rzeczy, bo przecież Rossman ma promocje zawsze o każdej porze.Ale co to jest 10.000zł? Jakaś chętna? Tylko bierzcie pod uwagę dobrowolneubezwłasnowolnienie. Dziecko przecież może zapłakać w każdej chwili. A mamusia?Mamusia popatrzy sobie na Dzidziusia, pokaże w co ma się ubrać, pouśmiecha sięi tyle.                                

                Tematdziecka się skończył, a przynajmniej nie jest poruszany… Przyszła pora, nie nalody koral, a na niczemu winnemu psa! Pies co prawda asystent ale, ale- kto sięnim będzie zajmował i w czym pomoże? Jeśli nawet rzecz przez psa podana nie będziemogła być użyta? Np. skarpetka. Rok bez rehabilitacji ( na NFZ to do baniprzecież rehabilitują, a prywatnie już od roku ma ktoś przyjść- pomyliładres?). Dupy ruszyć też nie łaska- ‘ nie chce mi się’ i tyle… A z pieskiemtrzeba na długo wychodzić. ‘ Mamy balkon’- ha! To ten balkon później sprzątaj!

                Czytającdefinicje grzyba, pleśni doskonale widać wszystko… Komentarza nie potrzeba 

skomentuj (1)

Nie jesteś pępkiem świata.... 2011-01-28 14:11:13

Mając już dość całej fary wiążącej się z próbami wytłumaczenia iż nie jesteśmy wołami do zapierdzielania, moje oczy zwróciły się ku OFON- Ogólnopolskie Forum Osób Niepełnosprawnych, gdzie zasięgnęłam kilku informacji...

Opisując pierwsze dwie sytuacje w których jesteśmy nawoływani po herbatkę, obiadek poprzez magiczny sms, osoby kazały puknąć mi się w głowę... Dlaczego? " Ona lekko przesadza". Później lekko zamieniło się na bardzo, a następnie padły podejrzenia o jakiś umysłowy niedorozwój... Nie obrażając oczywiście osób chorych. Mowa tu o niedorozwoju, który spowodowany jest ogólnym samolubstwem i nadętością w podejściu do życia.
   " Ty masz takie dobre serce"- słowa, które usłyszałam wiele razy od wielu ludzi: chorych i zdrowych... Nawet dzieciak chory na ADHD i kilka innych choróbsk, które powodowały, że nie był w stanie zapanować nad tym co mówi i robi szanował, że ktokolwiek Mu pomaga... W tym jednak przypadku okazało się, że niesienie pomocy jest przez swoistego wrzoda uznane za "obowiązek". Godząc się na wspólne mieszkanie zgodziłam się na pisany pakt, mówiący o ciągłym i bezustannym zapieprzaniu na rozkaz ??? Cyba raczej nie. 
   OFON dał mi wiele do zrozumienia. W końcu nie wiem jak się funkcjonuje będąc na wózku. A jednak mimo tej niepełnosprawności wiele Osób robi wokół siebie bardzo wiele. Zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, inne kręgosłupowe, nerwowe i mięśniowe schorzenia nie są dla Nich przeszkodą by zamieść, ugotować.. Wystarczy tylko podać garnek czy szczotkę. Można? Wielki Szacunek dla Was;-) 
Dziękuję Wam że otworzyliście mi oczy... Inaczej do tej pory uznawałabym, że przesadzam. Szczególne podziękowania w stronę Arven, która swoją codziennością powinna być dla takiego wrzoda przykładem! 
Opierdzielać każdy się lubi. Leżeć, nic nie robić , tylko dzwonić po usługi. To nie hotel drogi wrzodzie. Chcesz coś od innych? Daj coś od siebie. Choćby jedno miłe słowo, czasem 'dziękuję'. Zapomniałam... Jęzor by ci usechł. 
   Skoro inni tak schorowani mogą zrobić tyle wokół siebie,a ty nie? Rączki do dupy nie przyrosły raczej. Chyba że to jak ciąża urojona... A czemu taka nienawiść kiedy zwróci się uwagę? Być może samotność- takie zachowanie odpycha każdego. Co zresztą doskonale widać. 
   W- woli jak Ty robisz wszystko a on spokojnie rozwija się w ciepełku
   R - robi tyle ile potrzeba mu do życia:  je, pije i czatuje
   Z - zjeżdża bezsensownymi tekstami gdy tylko zwrócisz uwagę
   Ó - umie jedynie ' pierd*lić' zamiast coś zrobić
   D - dobrze mu... do czasu kiedy się nie zorientujesz że to wrzod a nie Człowiek

skomentuj (1)

Miło, ciepło i przytulnie- czyli jak hodować sobie grzyba lub wrzoda 2011-01-28 03:05:10

Pomaganie wydaje sie większości tematem błahym. Jednak od pewnego czasu granica miedzy pomocą a służeniem zaczęła siecoraz bardziej zacierać ... 

   Mieszkanie z Osobami Niepełnosprawnyminie jest uciążliwe... Jeśli takowa osoba szanuje Twój czas, Twoją Osobę orazTwój ogólnie mówiąc byt... Znam wiele Osób na wózkach, bez nóg, rąk, oraz takiektóre leżą na wznak w łóżku... do tej pory żadna nie przypominała wrzoda nadupie. Do czasu...

   Zamieszkaliśmy w przytulnym mieszkanku.. ja partner oraz tak zwany wrzód, który z początku wrzodem niebył.. a bynajmniej na to sie nie zanosiło. Śniadanie zawsze razem, obiadki,kolacje... Potem pory zaczęły był inne... I powoli rozpoczął sie rozwój wrzoda... Chirurdzy takowy wycinają od razu.. My zastosowaliśmy ziołolecznictwo, nie chcąc od razu używać skalpela, który później musiałwkroczyć do akcji...  

Świrowski:I Ty możesz wziąć udział w loterii "magiczny sms"! Tak, Ty czytelniku. Loteria jest na tyle pewna, że sms zawsze dojdzie! Jednak wygrywa zawsze wysyłający, a uczestnicy się na nagrodę składają. Tak więc nasz rewolucyjny konkurs to możliwość wygrania dla wrzoda: śniadania do łóżka,obiadu, nakarmienia, przewinięcia, posprzątania po wysączu brudów od wrzoda...Nikt nie jest pewien rodzaju nagrody (którą można sprawić), ale jest ona ZAWSZE gwarantowana.
Tak, wystarczy wysłać jeden sms, a zamówisz całą subskrypcję, której się nizwisa męskiego nie pozbędziesz.

Otej porze nie ma ochoty jeść... Ale zaraz jak tylko zdążysz sie położyć, przychodzi czas na magiczny sms , czy może byłbyś łaskaw zrobić śniadanko, obiadek lub kolacje? A może usmażyć rybkę o godzinie 23, po przecież nieśpisz... No dobra, zrobię Ci obiadek w środku nocy, a co tam. A grzybowrzód rósłi rósł podlewany naszym miłym i mało chamowatym podejściem...

Przecież wiem ze sama sobie nie zrobi więc pomogę... A co mi tam.. Tylko czemu prosi akurat wtedy jak zdążę wyjść zkuchni? Bo 5 minut wcześniej nie miała przecież na to ochoty to po co miałamrobić... Żeby wystygło? No co Ty... Restauracja działa...

   Nadszedł piękny czas- zaszłamw ciąże... I już przestałam służyć bo nie miałam jak.. Czy to problem?Żartujecie.. 'Obowiązki' przejął Partner gotował, sprzątał, kąpał, podnosił,wysadzał i oczywiście zajmował sie mną, psem, kotem, domem i pracował...Wiatrak w dupe i heja! Zdazyl sie polozyc i ... uwaga! Magiczny sms! Zróbherbatki, jedzonko, przynieś, wynieś pozamiataj. No tak.. Facet w domu to trzeba korzystać...

W takich warunkach, kiedy grzybowrzód już całkowicie uzna że wszystko mu sie należy bo przecież w jakiś sposób dostał kopa od życianastaje taki czas, że zaczyna go brakować...

Zdążysz sie położyć... magiczny sms! Ledwoweźmiesz sie za pracę.. magiczny sms! Włączysz film... magiczny sms!Zaczniesz jeść... magiczny sms! itp. etc... Zdążysz zdjąć gacie by przeżyć kilka intymnych chwil... magiczny sms! Nawet w nocy! Kurwa! Zajebistytrójkąt... I wtedy zaczynasz powoli wyciągać narzędzia chirurgiczne, śleszaluzje ale i tak nic to nie daje bo przecież wrzodowi się należy...

Wiec zwracasz uwagę bo masz do cholerydość... Słyszysz że sie nie wywiązujesz ze swoich zobowiązań.. Co kurwa? A coja? Twoja Matka? Opiekunka? Pomoc Medyczna? Nie szanujesz- nie masz. Proste...

   Zanim wiec zaczniecie mieszkaćz kimś takim zorientujcie sie czy z biegiem czasu nie przeobrazi sie to wgrzyba. Choć jak do tej pory to pierwszy przypadek... Aż idzie książkę napisać...

I taki los masz człowieku, który pomagałeśz dobrego serca, gotowałeś, prałeś, sprzątałeś, myłeś, wysadzałeś. Zamiast dziękujeto ' czyń swoja powinność'. Cztery koła nie upoważniają do wykorzystywaniakogokolwiek. A jak ktoś ma spięcie niech weźmie kij albo inne zabawki i wyrówna poziom płynów w organizmie...

W następnych odcinkach... co potrafi wrzodogrzyb..

 

Tagi: pomoc, niepełnosprawni, wrzód, grzyb, niepełnosprawna

skomentuj (1)

Księga Gości