Każdyma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma… Ale czy każdy powinien posiadać to cosobie tam chce? Jeśli chodzi o rzeczy ten temat mam w dupie. Jednak, gdy chodzio coś żyjącego, czasem zamknęłabym w klatce człowieka…
Wprzypadku wrzodogrzyba chęć posiadania jest bardzo szerokim tematem. Ówgrzyb/wrzód, chce mieć wszystko bez względu na to jak owe „coś” będzie się czuło.Fretka, dziecko, pies i inne stworzenia tego świata… Kiedy tylko wrzódwspomniał o zamiarze sprawienia sobie zwierzątka, padło pytanie ‘ a kto będzie siętym zajmował?’. Opiekunka rzecz jasna. Która pojawia się raz na dzień lub ewentualniedwa. A resztę życia niech zwierzach siedzi w klatce. Po co ma wychodzić?Zwierze jak sądzę, dokonało by wszelkich prób ucieczki i pewnie by mu się toudało.
Zwierzezwierzęciem… Jak będzie mu źle to pogryzie, naszczy w kącie, popsuje cokolwieki uwolni się od kretyńskiej właścicielki która chce mieć bo chce… Sytuacja zaczęłabyć wręcz przerażający w momencie, gdy wrzód wspomniał o chęci posiadaniadziecka.. No tak- ja w ciąży to czemu wrzód ma być gorszy? Ja też chce, ja teżchce! Z początku poszukiwała siewcy spermy, ale jak widać takowego nieznalazła. Jak widać nawet Google, Chat i GG nie pomogło. To in vitro! Przyszedł wiec czas na rozmowę- może to był żart? Niestety nie. Jak osoba, któranie umie w 1% zająć się sobą zajmie się dzieckiem? ( No chyba, że 1% toprzełykanie płynów i pokarmu oraz klikanie na kompie). No jak to jak?Opiekunka! Opiekunka 24 h. Ktoś chętny? Pomyślmy… Opiekunka bierze minimum 15złza godzinę… Więc za dzień 360zł! Za tydzień 2520zł! A za miesiąc??? Ale o czym my tu mówimy? Ledwo mana podstawowe rzeczy, bo przecież Rossman ma promocje zawsze o każdej porze.Ale co to jest 10.000zł? Jakaś chętna? Tylko bierzcie pod uwagę dobrowolneubezwłasnowolnienie. Dziecko przecież może zapłakać w każdej chwili. A mamusia?Mamusia popatrzy sobie na Dzidziusia, pokaże w co ma się ubrać, pouśmiecha sięi tyle.
Tematdziecka się skończył, a przynajmniej nie jest poruszany… Przyszła pora, nie nalody koral, a na niczemu winnemu psa! Pies co prawda asystent ale, ale- kto sięnim będzie zajmował i w czym pomoże? Jeśli nawet rzecz przez psa podana nie będziemogła być użyta? Np. skarpetka. Rok bez rehabilitacji ( na NFZ to do baniprzecież rehabilitują, a prywatnie już od roku ma ktoś przyjść- pomyliładres?). Dupy ruszyć też nie łaska- ‘ nie chce mi się’ i tyle… A z pieskiemtrzeba na długo wychodzić. ‘ Mamy balkon’- ha! To ten balkon później sprzątaj!
Czytającdefinicje grzyba, pleśni doskonale widać wszystko… Komentarza nie potrzeba
skomentuj (1)